Co zniechęca Twojego klienta na stronie mobilnej

Numer jeden jeśli chodzi o stresory dla Twojego klienta stanowią… nachalne pop-upy.
Rozumiemy, że każdy przedsiębiorca pragnie rozbudowywać bazę adresów mailowych swoich klientów, bo pozwala ona na skuteczniejsze akcje promocyjne, ale może się zdarzyć, że zamiast ich zdobyć… już na starcie ich odstraszy.
Niestety mimo że duża baza danych z adresami mail, jest tak bardzo pożądana, to zasypywanie odwiedzających natłokiem męczących próśb o zaznaczenie cookies, zaakceptowanie polityki prywatności czy zapisanie się do newslettera może zirytować nawet najbardziej cierpliwego klienta.
Największy problem pojawia się jednak na stronach www – w ich wersjach mobilnych. Zwłaszcza tych, które posiadają tylko wersje desktopowe, otwierając się pod rozdzielczością komórek.
Z pewnością przypominasz sobie sytuację, gdy sam walczyłeś bezskutecznie z maleńkim krzyżykiem, próbując „upolować” go na ekranie. Wiele osób zamyka takie strony i zwyczajnie do nich nie wraca, uważając takie praktyki za brak szacunku dla klientów.
A jeśli nawet zdenerwowany klient nie zamknął strony, tylko bohatersko przetrwał, to jego poziom stresu zdecydowanie się podniósł. Z pewnością nie chcesz, aby kojarzył to uczucie z Twoją marką. Stosuj sztukę umiaru, przyniesie Ci więcej korzyści niż nachalne próby pozyskania emaili. Odpowiednim miejscem do gromadzenia adresów może być lokalizowanie pól newslettera (z ofertą np. 5% obniżki na pierwsze zakupy) w okolicy produktu lub opisu usługi. Tym samym unikasz nachalności, a podsuwasz odwiedzajacym ciekawą propozycję, pozwalasz na świadomy wybór.

Projektowanie stron Piotrków: AdrianGrzybek.pl